W 2011 roku Zgromadzenie Narodowe podjęło uchwałę o 1 marca, jako polskim święcie państwowym poświęconym upamiętnieniu żołnierzom antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. Od tego czasu społeczeństwo polskie stara się w różny sposób upamiętnić poświęcenie tych, którzy widzieli zbrodnie komunistyczne i nie potrafili na to patrzeć ze spokojem. Ludzie ci w pamięci starszego pokolenia postrzegani są jako przestępcy, ponieważ propaganda komunistyczna skutecznie postarała się, aby całe społeczeństwo tak myślało. Wszystkie akty wandalizmu i mordów, których dokonywały różnego rodzaju grupy przestępcze działające po wojnie, przypisywano żołnierzom Armii Krajowej. Historia powojenna jest dla Polaków bardzo skomplikowana, ponieważ dla żołnierzy w organizacjach niepodległościowych wojna nie zakończyła się. Stosowali metody podobne do wojennych. Były grupy, które faktycznie zajmowały się wydawaniem wyroków śmierci na donosicieli. Zwykli ludzie jednak nie postrzegali tych, którzy zostali skazani przez sądy wojskowe, jako sprawców zamykania i mordowania AK-owców, lecz jako ofiary. Często ci sami ludzie, którzy donosili podczas okupacji Niemcom, potem donosili nowej władzy komunistycznej. Reszta ludzi zastraszona nie wiedziała już co o tym wszystkim myśleć. A propaganda w radio i telewizji, a również beletrystyka przedstawiała Żołnierzy Wyklętych jako morderców.
Jak co roku, 3 marca 2019 r. odbyła się VII edycja Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. Pamiętając o tych, którzy walczyli za Ojczyznę, a nie mieli w niej nawet symbolicznych grobów, nauczyciele i uczniowie brali udział w biegu w Czańcu oraz Oświęcimiu.